Renesans hardware’u jest faktem — i nikt nie odczuwa tego mocniej niż zakłady budujące prototypy, które go napędzają. W tym odcinku podcastu CTRL+Listen prowadzący James Sweetlove rozmawia z Amirem Royem, VP of New Business Development w Imagineering Inc. (pcbnet.com), rodzinnym zakładzie produkcji i montażu PCB założonym w 1985 roku. Amir opowiada, jak od środka wygląda 40 lat samofinansowanej działalności produkcyjnej — i dlaczego dla twórców hardware’u moment nigdy nie był lepszy.
Od szybkiego prototypowania i montażu bez szablonów, przez kontrole DFM, globalną strategię łańcucha dostaw oraz falę kapitału VC, która znów napływa do hard tech, Amir wyjaśnia, jak Imagineering przetrwało niedobory chipów, COVID i wstrząsy taryfowe — oraz dlaczego uważa, że stoimy u progu pełnego renesansu hardware’u. Jeśli tworzysz sprzęt, pozyskujesz PCB albo po prostu śledzisz branżę produkcji elektroniki, tej rozmowy trzeba posłuchać.
Linki:
James Sweetlove: Cześć wszystkim, z tej strony James z CTRL+Listen Podcast, przygotowanego przez Octopart. Mam dziś dla was wyjątkowego gościa. To Amir Roy, VP of New Business Development w Imagineering, Inc. Amir, wielkie dzięki, że dołączyłeś do programu. Świetnie cię gościć.
Amir Roy: Cześć, James. Dzięki za zaproszenie.
James Sweetlove: Zawsze. Poznaliśmy się zresztą na DesignCon, co jest całkiem fajne. Jesteś jednym z pierwszych gości, których poznałem osobiście, zanim jeszcze nagraliśmy odcinek. Więc tak, możemy o tym porozmawiać trochę później. Może zaczniesz od opowiedzenia nam trochę o swojej historii, swoim doświadczeniu i historii firmy?
Amir Roy: Jasne. Nazywam się Amir Roy. Jestem VP of New Business Development w Imagineering. Zaczynałem w dość nietypowy jak na inżynierię sposób. Zacząłem pracę w firmie Sunny and Ash, która specjalizowała się w AR, VR i renderingach dla branży deweloperskiej. Tam stawiałem pierwsze kroki. Pomagałem w sprzedaży i marketingu i zostałem tam aż do momentu sprzedaży firmy. Wtedy odezwał się do mnie rodzinny biznes, Imagineering, żebym do nich dołączył i pomógł w sprzedaży. Więc nowy business development, partnerstwa, strategia, targi takie jak te, na których się poznaliśmy — i tak, jestem tam od ośmiu lat, stale rośniemy i idziemy do przodu.
James Sweetlove: Super. To może opowiesz nam trochę o samej firmie? Czym zajmuje się Imagineering Inc.?
Amir Roy: Jasne, zostaliśmy założeni w 1985 roku. Zbliżamy się więc do 40 lat działalności, a firma powstała w Elk Grove Village w stanie Illinois. Zaczynaliśmy jako zakład produkcji PCB, a dziś oferujemy pełną produkcję turnkey. Czyli produkcja PCB, montaż PCB, pozyskamy dla ciebie komponenty. Tak naprawdę jesteśmy dla naszych klientów kompleksowym partnerem — od szybkich prototypów aż po produkcję średnioseryjną.
Widzieliśmy już wszystko. Obsłużyliśmy ponad 12 000 klientów w ramach 480 000 zleceń i dostarczyliśmy ponad 90 milionów pojedynczych sztuk. To Imagineering w pigułce. Na czele stoi nasz CEO, Khurrum Dhanji, oraz nasz zespół zarządzający, którzy rozwinęli nas do skali firmy, jaką jesteśmy dziś.
James Sweetlove: Super, naprawdę bardzo ciekawe. Myślę, że możesz być jednym z pierwszych kilku gości, których mieliśmy w programie i którzy faktycznie działają w firmie rodzinnej. Wiem, że mieliśmy wcześniej jedną czy dwie takie osoby, ale to już nie jest tak powszechne jak kiedyś. Czy możesz opowiedzieć trochę o realiach prowadzenia firmy rodzinnej w 2026 roku?
Amir Roy: Tak, to bardzo wyjątkowe doświadczenie i jestem pewien, że widzisz, jak wygląda dziś krajobraz produkcyjny — pełno w nim konsolidacji finansowanych przez private equity i startupów wspieranych przez VC, które teraz wchodzą do branży. Jak mówiłem, zaczynaliśmy w 1985 roku. Od pierwszego dnia rozwijaliśmy się własnymi siłami. Więc firma rodzinna, nigdy nie braliśmy pieniędzy z zewnątrz.
Zaletą jest to, że kiedy z nami współpracujesz, bierzemy odpowiedzialność za naszą pracę. Odbieramy telefon. Masz bezpośredni dostęp do decydentów, a sukcesy świętujemy razem jak rodzina. W Imagineering to naprawdę kultura rodzinna.
Jeśli chodzi o wyzwania, powiedziałbym, że konkurujesz z firmami o znacznie większych zasobach, prawda? Więc trzeba być zaradnym. Trzeba świadomie dobierać oferowane usługi i trzeba być elastycznym wobec klientów. Ale właśnie dzięki temu udało nam się przetrwać tak katastrofalne wydarzenia dla produkcji, jak COVID, niedobory chipów, cła i podobne rzeczy.
To, że jesteśmy firmą rodzinną, która naprawdę stoi za swoją pracą, jest elastyczna, potrafi zmienić kierunek z dnia na dzień, działa transparentnie i jednocześnie po prostu lubi pracować, pozwoliło nam nie tylko przetrwać te wszystkie wydarzenia, ale też rozwijać się zaraz po nich.
James Sweetlove: Tak. Z mojej perspektywy to, co widziałem w mniejszych firmach, szczególnie rodzinnych, to fakt, że nie trzeba przepychać wszystkiego przez kolejne szczeble. Jeśli chcesz podjąć decyzję, coś zmienić albo czegoś spróbować, nie ma biurokracji narzucanej z góry. Po prostu: zróbmy to. A jeśli da się udowodnić, że działa, to po prostu robicie to dalej, co jest świetne. Daje wam to ogromną elastyczność i zwinność.
Amir Roy: Zdecydowanie. Motywacje wszystkich są spójne i jako ludzie mamy wspólne wartości. Dzięki temu możemy podejmować decyzje błyskawicznie i komunikować się z klientami. Ponieważ mamy długą historię współpracy z wieloma klientami, daje nam to dużą swobodę podejmowania decyzji, wiedząc, że nawet jeśli jestem na rozmowie z klientem, mam wsparcie kadry zarządzającej, by podejmować szybkie decyzje, które realnie pomagają klientowi — zwłaszcza w tym środowisku NPI i szybkiego prototypowania, gdzie dominuje podejście „potrzebowałem tego już wczoraj”.
James Sweetlove: Dokładnie. To bardzo pasuje do tego, czym się zajmujecie.
Amir Roy: Zdecydowanie.
James Sweetlove: Skoro mowa o prototypach — wiem, że to ogromna część waszej działalności. Czy możesz opowiedzieć trochę o tym, jak dziś wygląda prototypowanie? Wiem, że branża cały czas się zmienia.
Amir Roy: Tak, prototypowanie, jeśli się nad tym zastanowić, jest fundamentem wszelkiej innowacji. Jeśli siedzisz w domu, patrzysz na biurko i widzisz na nim kilka urządzeń elektronicznych, to zanim tam trafiły, zaczynały jako prototypy. Więc w pewnym momencie każdy, kto wyprodukował je na rynek masowy, zaczynał od współpracy z takim zakładem jak Imagineering, gdzie przynosił nam początkowe pliki Gerber i BOM, a potem przechodził przez kolejne rewizje, aż produkt był gotowy do produkcji masowej.
Dlatego rozumiemy, że jesteśmy fundamentem dobrych praktyk produkcyjnych. Jesteśmy podstawą. Jesteśmy fundamentem. Jeśli prototyp nie zostanie dobrze wykonany i nie da się poprawnie przejść przez kolejne rewizje, albo zestaw plików jest nieprawidłowy, a mimo to przechodzisz do produkcji masowej, to takie urządzenie elektroniczne nigdy nie trafi na twoje biurko.
I dlatego w Imagineering rozumiemy, że największą wartością, jaką możemy dać, jest przygotowanie klientów do produkcji masowej. Robimy to od tak dawna, że duże CM-y notowane na giełdzie faktycznie przychodzą do nas ze swoimi szybkimi prototypami. Działa to tak, że mają na przykład klientów, którzy nie spełniają ich minimalnej wielkości zamówienia. Biorą więc takiego klienta, zlecają to nam, my realizujemy szybkie prototypy do określonego wolumenu, a potem oni znów przenoszą to do siebie.
Myślę, że właśnie dlatego mamy tak szeroką wiedzę w zakresie szybkiego prototypowania, ale — jak wspomniałeś — wszystko bardzo szybko się zmienia. To, jak widzimy tę zmianę, dotyczy przede wszystkim szybkości.
Kiedy zaczynałem w Imagineering, realizacja w tydzień albo dwa tygodnie była quick-turnem. To był standard branżowy. Dziś klienci przychodzą do nas i mówią: „Potrzebowaliśmy tego już wczoraj”. Więc przeszliśmy od tamtego modelu do obecnego, w którym możemy oferować lead time na poziomie 24–48 godzin. Jednego dnia wykonujemy PCB, a w kolejnych dwóch lub trzech dniach robimy montaż. Dzięki temu możemy dostarczyć pełne zlecenie turnkey w trzy do czterech dni, co — gdyby ktoś powiedział mi to, kiedy zaczynałem, a wtedy i tak robiliśmy to w dwa tygodnie i uważaliśmy, że to szybko — brzmiałoby niewiarygodnie.
Teraz widać, do czego to zmierza — do sytuacji, w której wszystko będzie realizowane naprawdę, naprawdę szybko. Jakość musi za tym nadążać. A w prototypowaniu, jak wszyscy wiedzą, z perspektywy producenta celem jest zawsze ograniczenie liczby poprawek, mniej rewizji, szybsze wprowadzenie produktu na rynek i niższe koszty rozwoju. Właśnie w tym kierunku idziemy.
James Sweetlove: Jaki wpływ, jeśli w ogóle, miała produkcja addytywna na prototypowanie? Czy pod pewnymi względami to prawdziwy game changer?
Amir Roy: Co ciekawe, zauważyliśmy, że ma ona znaczący wpływ na obudowy, osłony i oprzyrządowanie. Dzięki temu nasi klienci mogą szybciej iterować swoje prototypy i przyspieszać cały proces rozwoju produktu. Ale jeśli chodzi o PCB i montaż PCB, nie widzimy, żeby miało to aż tak duży wpływ. No bo przecież nie wydrukujesz w 3D 30-warstwowej płytki HDI z kontrolowaną impedancją, prawda?
Ale lubię mówić, że nie potrąci cię autobus, który widzisz z daleka. Dopóki więc my w Imagineering trzymamy rękę na pulsie i uważnie śledzimy rynek produkcji addytywnej, nie damy się zaskoczyć, kiedy wszystko naprawdę zacznie nabierać rozpędu — a myślę, że w końcu tak będzie. Nie jestem tutaj w fazie zaprzeczenia, ale kiedy to nastąpi, możemy być na tyle przygotowani, że kupimy takie maszyny i zaczniemy oferować tę usługę naszym klientom, przyspieszając cały proces i być może dochodząc do 24-godzinnych, w pełni kompleksowych realizacji turnkey.
James Sweetlove: Jasne. Tak. Chodzi o to, żeby nie opierać się zmianom, tylko je przyjmować i wykorzystywać. Jeszcze do tego wrócimy, bo wiem, że chcesz też porozmawiać o stronie AI, ale to podobny sposób myślenia: jeśli istnieje narzędzie, które może ułatwić ci życie i dać większe możliwości, to dlaczego z nim walczyć, zamiast włączyć je do tego, co już robisz?
Amir Roy: Zdecydowanie. Po co walczyć ze zmianą, prawda? Myślę, że widzieliśmy to też w przypadku globalizacji. Wiele osób się temu opierało i przez to straciło szansę na dywersyfikację swojego łańcucha dostaw oraz wyjście za granicę. A my w Imagineering podeszliśmy do tego tak: jeśli nie możesz ich pokonać, dołącz do nich, prawda? Mamy zakład na Tajwanie. Mamy produkcję PCB i montaż w USA, ale mamy też fab na Tajwanie, więc oferujemy tę usługę naszym klientom.
Mamy również partnerstwa za granicą, dzięki czemu możemy wykorzystywać ten zglobalizowany łańcuch dostaw w taki sposób, by zapewniać klientom jak największą wartość dodaną, a jednocześnie ograniczać ryzyko w ich łańcuchu dostaw. Więc tak — nie walcz ze zmianą. Myślę, że trzeba ją przyjąć, i to właśnie pozwala przetrwać tak jak nam przez ponad 40 lat.
James Sweetlove: Zdecydowanie. I ciekawe jest to, co powiedziałeś o globalizacji, bo to całkowicie się zmieniło. Od czasu COVID moje podejście do tego tematu jest takie, że wszyscy w pewnych obszarach włożyli wszystkie jajka do jednego koszyka, a potem zrozumieli, że okej, to, że coś zawsze dobrze działało w przeszłości, nie znaczy, że zawsze tak będzie. Może powinienem mieć plan awaryjny w innych krajach albo część produkcji lokalnie, a część za granicą. Więc tak, ten obszar zmienia się nieustannie już od ostatnich sześciu lat.
Amir Roy: Tak, zdecydowanie. Zawsze mówiłem, że wygra model hybrydowy. Dziś z natury jesteśmy bardziej globalni niż wczoraj i zmierzamy w kierunku pełnej demokratyzacji, jeśli chodzi o produkcję PCB i montaż na całym świecie. W pewnym momencie w przyszłości nie będziesz już patrzeć na to, gdzie coś jest wytwarzane.
Obecnie myślę, że to trochę bardziej drażliwy temat, ale w przyszłości nie będzie miało znaczenia, gdzie wykonywana jest twoja praca, o ile będzie realizowana zgodnie z właściwymi standardami jakości i o ile wykonawca będzie potrafił komunikować ci wszelkie zmiany wprowadzone w trakcie procesu oraz na bieżąco informować cię w odpowiednim czasie, bo to ostatecznie jest najważniejsze.
Obecnie jednak, jeśli chodzi o prace obronne objęte ITAR, to inna historia. To musi być realizowane w USA. Tego nie przenosimy. Mamy nasz główny zakład w USA, więc tutaj nic się nie zmieni. Ale jeśli chodzi o całą resztę — tak, nie walcz z tym.
James Sweetlove: Jasne. Chciałbym więc zrobić mały krok wstecz i spojrzeć szerzej na działalność firmy. Dwa główne obszary, które opisałeś podczas naszej rozmowy, to możliwości w zakresie produkcji PCB i możliwości montażowe. Większość osób wie, o co chodzi, ale wyjaśnij pokrótce różnicę między tymi dwoma obszarami i to, jak się ze sobą łączą.
Amir Roy: Jasne. W Imagineering mamy zasadniczo dwie strony działalności: produkcję PCB i montaż PCB. Żeby wykonać montaż, potrzebujemy płytek, prawda? Zaczynamy więc od produkcji na poziomie surowej płytki. Nie ma na niej jeszcze żadnych komponentów.
Specjalizujemy się w produkcji sztywnych PCB, rigid-flex i full-flex. Korzystamy ze standardowych materiałów, ale w zależności od zastosowania możemy też sięgnąć po bardziej specjalistyczne. Mamy więc materiały Rogers, Megtron, aluminium, a także możemy pozyskać dla ciebie inne materiały.
Wykonujemy dużo prac HDI, czyli wysoką liczbę warstw, blind/buried vias, ścieżki i odstępy 2,5 mila. Możemy też robić naprawdę grubą miedź, na przykład cztery lub pięć uncji i więcej. Wszystko, co robimy, jest standardowo w klasie 2, ale możemy też wykonać klasę 3. Możemy realizować prace ITAR. Możemy realizować projekty lotniczo-kosmiczne zgodne z AS9100. Posiadamy certyfikaty ISO 9001 oraz AS9100.
Tak wygląda nasza strona produkcyjna. Szybkie prototypowanie to naprawdę nasza specjalność, aż do średnich wolumenów. Po stronie montażu mamy wewnętrzny zespół sourcingowy, więc jesteśmy w stanie pozyskać komponenty dla klienta. Tym właśnie zajmują się przez cały dzień i całą noc — sourcingiem komponentów. Staramy się więc uzyskiwać dla naszych klientów najlepsze oferty, a także znajdować zamienniki.
Jak wiesz, przy niedoborach chipów i podobnych problemach bardzo ważne było, żeby uporządkować te kwestie jeszcze zanim dojdziesz do etapu prototypu, bo kiedy przechodzisz do produkcji masowej, a jakiś komponent jest niedostępny, nagle musisz przebudować cały zestaw plików pod to, co akurat jest dostępne.
Widzieliśmy to przez cały okres COVID. Dlatego nasz zespół świetnie radzi sobie ze znajdowaniem alternatyw i pomaganiem klientom dojść do takiego etapu BOM, na którym nie muszą się martwić, że czegoś zabraknie.
Dodatkowo po stronie montażu czymś, co czyni nas naprawdę wyjątkowymi, jest proces bezszablonowy. Zwykle, kiedy współpracujesz z CM, musisz kupić stencil, co kosztuje i wymaga czasu na wykonanie. My mamy na miejscu maszynę, która specjalizuje się w bezpośrednim nanoszeniu pasty lutowniczej na pady.
To bardzo unikalne rozwiązanie. Ponieważ realizujemy produkcję high-mix, low-volume, jest to pod to świetnie zoptymalizowane. Nie musimy zmieniać szablonów między kolejnymi płytkami czy zleceniami, więc to jest coś, co naprawdę nas wyróżnia.
Mamy inline AOI, rentgen, testy RF i testy funkcjonalne. Wypuszczamy na tych liniach blisko 20 różnych numerów części dziennie. Jesteśmy więc naprawdę przyzwyczajeni do szybkiego przewijania zleceń, dzięki czemu — ponieważ nie mamy minimalnej wielkości zamówienia — nawet zlecenie na jedną sztukę może szybko przejść przez linię, a zaraz po nim możemy uruchomić kolejne.
James Sweetlove: To świetnie. Jeśli chodzi o zakłady, wiem, że macie oczywiście własne, ale też partnerskie obiekty do realizacji tych prac. Czy możesz powiedzieć nam trochę więcej o tym oraz o waszych partnerstwach?
Amir Roy: Jasne. Nasz główny zakład znajduje się w Elk Grove Village w stanie Illinois. To taki nasz bazowy zakład. Mamy też kolejny zakład w Fort Worth w Teksasie oraz zakład na Tajwanie. Ale oprócz tego mamy, jak wspomniałem wcześniej, zdywersyfikowaną sieć łańcucha dostaw o zasięgu globalnym.
To naprawdę pozwoliło nam utrzymać się na rynku tak długo i zmieniać kierunek działania w zależności od problemów w łańcuchu dostaw. Daje to naszym klientom spokój, bo wiedzą, że bez względu na to, co dzieje się geopolitycznie w łańcuchach dostaw, czy wystąpi jakaś klęska żywiołowa — to nie ma znaczenia. Dostarczymy zlecenie na czas i zgodnie z naszymi standardami jakości, ponieważ mamy nie tylko własne zakłady jako filary działalności, ale też tę sieć dostawców, którą przez 40 lat sprawdzaliśmy w praktyce.
Tak naprawdę rozwijaliśmy się razem z nimi, a oni rozwijali się razem z nami. To świetna relacja, z której nasi klienci mogą naprawdę skorzystać, współpracując z nami.
James Sweetlove: To świetnie. Była jeszcze jedna rzecz, o której rozmawialiśmy — oferujecie kontrole DFM. Czy możesz powiedzieć trochę więcej o tym, co to oznacza?
Amir Roy: Tak, DFM oznacza design for manufacturability. Zasadniczo chodzi o upewnienie się, że zestaw plików, który nam przekazujesz, nadaje się do produkcji. Nie ma zwarć, naruszeń zasad ani innych oczywistych problemów, które całkowicie zatrzymałyby proces po stronie produkcyjnej.
Większość z nich wyłapujemy już na etapie wyceny. Dlatego do momentu, kiedy przechodzimy do fazy PO, większość problemów jest już rozwiązana. Ale po otrzymaniu PO zaczynamy naprawdę dogłębną kontrolę DFM, w ramach której nasz zespół CAD zasadniczo rozkłada wszystko na części pierwsze, tylko po to, żeby upewnić się, że projekt jest wykonalny produkcyjnie i że nie ma niczego, co mogłoby zatrzymać realizację w trakcie produkcji.
Zwykle utrzymujemy ten proces bardzo prostym i bardzo szybkim. Jeśli mamy jakiekolwiek pytania czy coś w tym rodzaju, uwzględniamy to w lead time, ale nie pobieramy za to żadnych dodatkowych opłat. Dla większości naszych klientów przejście przez ten etap jest naprawdę szybkie i łatwe, bo, jak już mówiłem, większość kwestii porządkujemy już na etapie wyceny.
To jednak jest bardzo ważne, ponieważ po stronie NPI chcesz zrobić to dobrze za pierwszym razem. Ograniczyć liczbę rewizji. Na tym polega cała gra. Dzięki kontroli DFM możemy wyeliminować wiele takich problemów. Może to zmniejszyć liczbę potrzebnych rewizji i uporządkować pliki w taki sposób, że gdy przejdziesz do produkcji masowej, będziesz gotowy i pewny swojego procesu.
James Sweetlove: Oczywiście wiele zależy od tego, gdzie działa klient i gdzie ma siedzibę, a także od tego, co trzeba sprawdzić. Wyobrażam sobie, że w przypadku klientów z UE macie znacznie więcej regulacji, z którymi trzeba być zgodnym. Zakładam, że musicie wykonywać pod tym kątem dodatkową warstwę kontroli w porównaniu z USA.
Amir Roy: Tak, czasami. Myślę, że często nasi klienci sami mówią nam, na co powinniśmy zwrócić uwagę, jeśli z góry są jakieś obawy. Ale jednocześnie, jeśli mamy do czynienia z krajem europejskim, wiemy, że najprawdopodobniej będzie chodziło o RoHS, prawda? Nie zastosujemy wykończenia ołowiowego ani montażu z użyciem ołowiu. Postaramy się przejść na wykończenie typu RoHS, które spełni ich wymagania. To są rzeczy, których oni czasem po prostu nie wiedzą, a my korygujemy je już na etapie wyceny.
James Sweetlove: Okej. Świetnie. Chciałbym teraz na chwilę odejść od samej firmy i porozmawiać o kilku szerszych zagadnieniach, o których rozmawialiśmy podczas poprzedniej rozmowy. Jednym z głównych tematów, o których mówiliśmy, i który nadal bardzo mnie fascynuje, jest to, że w ostatnich latach obserwujemy powrót koncentracji na sprzęcie kosztem oprogramowania.
Oczywiście obie te dziedziny zawsze były ważne, ale był taki okres, kiedy oprogramowanie było absolutnie wszystkim, jeśli ktoś chciał zostać inżynierem. Naprawdę widzimy teraz zwrot z powrotem ku nadawaniu znaczenia produkcji, odkąd pojawiły się robotyka i AI. To znowu jest ekscytująca przestrzeń. To znowu jest innowacyjne. Wiem więc, że masz w tym obszarze pewne przemyślenia. Chętnie usłyszę, co o tym sądzisz.
Amir Roy: Tak, to niesamowite, stary. Myślę, że kiedy rozmawialiśmy ostatnio, byłem tym bardzo podekscytowany, a od tamtej pory ten entuzjazm tylko urósł.
Oczywiście spotkaliśmy się na DesignCon, ale wcześniej, w styczniu tego roku, byłem na CES, które dla słuchających jest ogromnymi targami w Vegas organizowanymi co roku. To Consumer Electronics Show, więc zazwyczaj właśnie tam dzieją się wszystkie najważniejsze rzeczy związane z elektroniką i to wydarzenie w pewnym sensie nadaje ton całemu kolejnemu rokowi.
Ten rok był jednym z pierwszych lat — powiedziałbym od 2018 roku — kiedy wyszedłem stamtąd z myślą: „Wow, hardware wrócił”. Pamiętam, że dwa lata temu, kiedy byłem w Eureka Park, czyli tej części CES, gdzie są same startupy, miałem wrażenie, że na targach hardware’owych 40% firm to były firmy software’owe. Kiedy wróciłem tam w tym roku, 95% stanowiły już firmy sprzętowe.
Myślę, że wynikało to z tego, że widziałem AI, wearables, robotykę, a także firmy z branży obronnej i lotniczo-kosmicznej. To niesamowite. Nie widziałem takiej energii od czasów ery IoT. To coś niezwykłego i myślę, że w dużej mierze stoi za tym AI. AI zaczyna teraz przenikać do hardware’u.
Kapitał również wraca do hardware’u. Jednocześnie mam wrażenie, że fundusze VC i private equity zrozumiały, iż software nie ma już takiej przewagi obronnej jak kiedyś. Przy pomocy Claude Code czy Codex można zbudować coś w miarę działającego w porównaniu z wieloma dużymi firmami SaaS z listy Fortune 500, a w hardware wciąż nie da się tego zrobić. Tu wciąż istnieje mnóstwo barier wejścia. Jest ogromna złożoność.
Możesz zrobić wszystko dobrze. Miałem klientów, którzy zrobili wszystko jak należy, a potem wydarza się problem w łańcuchu dostaw, pojawia się niedobór chipów albo geopolityczne zdarzenie, takie jak cła, i nagle znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Właśnie dlatego ta branża jest tak złożona. Naprawdę trudno ją zakłócić, nawet z pomocą AI.
Myślę, że fundusze VC zaczynają to rozumieć, finansują ten obszar i pieniądze znów płyną do hardware’u. Byłem w zeszłym tygodniu na wydarzeniu poświęconym hard-techowi i wpadłem tam na kilku ludzi z VC. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Pomyślałem: „Co wy tu w ogóle robicie?”
James Sweetlove: Ja też spotkałem jednego czy dwóch na DesignCon. Oni też tam byli.
Amir Roy: Tak, ja również. Wielu z nich chodziło od stoiska do stoiska, próbując kupować różne firmy.
James Sweetlove: O, to dobry znak.
Amir Roy: Tak, właśnie takich ludzi chcesz tam widzieć, bo to dobrze. Myślę, że to dobre także dla naszej branży, bo popycha wszystkich do przodu, prawda? Jako firma rodzinna widzisz, jak dochodzi do konsolidacji, widzisz, jak wszyscy integrują AI i tego typu rozwiązania, co jest świetne, ale to również zmusza nas, żeby robić to samo i utrzymywać przewagę.
Rozmawiałem ostatnio z kimś z naszej branży i ta osoba zapytała: „Czy to jest tymczasowe? Czy to zostanie z nami na dłużej?” Po prostu dlatego, że pracując w produkcji, jesteś tak przyzwyczajony do ciągłych ciosów, że gdy tylko pojawia się odrobina optymizmu, od razu myślisz: nie wiem, czy to aby na pewno.
Ale uspokoiłem tę osobę. Powiedziałem: słuchaj, to nie jest tymczasowe. Jeśli podążysz za pieniędzmi, po prostu podążysz za pieniędzmi, zrozumiesz, że stoimy u progu renesansu hardware’u.
Chyba w zeszłym tygodniu widziałem informację, że Jeff Bezos ogłosił fundusz o wartości stu miliardów dolarów na przejmowanie firm produkcyjnych i transformowanie ich przy pomocy AI.
James Sweetlove: Tak. Chyba też to widziałem.
Amir Roy: To było absurdalne. A potem niedawno zobaczyłem wypowiedź Muska, że będziemy mieć dwa humanoidalne roboty na każdą jedną osobę na tej planecie.
Co tu się dzieje? To są bardzo odważne stwierdzenia ze strony tytanów naszej branży, prawda? I oni nie tylko to mówią — oni naprawdę inwestują własne pieniądze. Myślę, że kiedy kapitał jest już zaangażowany, popyt ma charakter strukturalny. To zostaje z nami na dłużej.
Dlatego jestem naprawdę podekscytowany najbliższymi 12–18 miesiącami, a także kolejnymi latami — nie tylko dla hardware’u, ale dla całej produkcji jako takiej.
James Sweetlove: Tak. I myślę, że inną ważną rzeczą jest to, że od tak dawna mamy niedobór projektantów hardware’u, że ten problem stopniowo narastał. Mam wrażenie, że jesteśmy teraz w takim momencie, kiedy ludzie znowu ekscytują się hardware’em. Myślę, że to naprawdę przyciągnie ludzi z powrotem, ambitnych młodych ludzi do branży, którzy będą chcieli pracować nad robotyką, bezzałogowymi statkami powietrznymi. To są ekscytujące rzeczy. To nie jest już tylko standardowa produkcja. To jest przyszłość.
Amir Roy: Zdecydowanie. Połowa mojego feedu na X, czy feedu na Twitterze, jakkolwiek to dziś nazwać, to hardware engineering. To goście, którzy kiedyś pracowali w software jako software engineerowie, a teraz znowu majstrują przy sprzęcie. To aż szalone, bo od tak dawna trąbię o tym na prawo i lewo, a teraz zaczynam widzieć, jak wszyscy ci ludzie, których śledzę na Twitterze, przesuwają swoje priorytety w stronę hardware’u. Naprawdę pięknie to obserwować. Uważam, że to świetne.
Nawet na DesignCon zacząłem znowu widzieć młodych ludzi na targach.
James Sweetlove: Tak, dokładnie. Zdecydowanie. Było ich sporo.
Amir Roy: Wcześniej, gdybym na początku swojej kariery zobaczył na takich targach młodego chłopaka, pomyślałbym: „Co ty tu robisz, kolego? Idź do software’u. Tam trawa jest bardziej zielona.” A teraz myślę: „Nie, nie, nie. Hardware. Potrzebujemy więcej ludzi w hardware.” Naprawdę cieszę się, że widzę, jak to się dzieje.
James Sweetlove: Jasne. Zwłaszcza że, jak wspomniałem wcześniej, ten narastający niedobór był powodem do obaw od bardzo dawna i tak naprawdę nie było żadnego konkretnego planu, żeby coś z tym zrobić. To było raczej: „Och, tak, jakoś to naprawimy.” Ale w praktyce niewiele się działo. Myślę, że teraz sytuacja do pewnego stopnia zacznie korygować się naturalnie, bo innowacja już tu jest. Szansa już tu jest.
Amir Roy: Tak, zdecydowanie. Skoro mówimy o brakach, pamiętam taki okres, kiedy pomagałem klientowi przy realizacji produkcji i rano dostawaliśmy PO. Próbowaliśmy kupić komponent. Kiedy rano sprawdzaliśmy dostępność po otrzymaniu PO, wszystkie komponenty były dostępne. Ale pod koniec dnia, gdy próbowaliśmy złożyć zamówienie na komponenty, połowy z nich nie było już na stanie.
To był po prostu absurdalny czas. Więc to, że teraz wychodzimy już na prostą i widzimy komponenty dostępne z magazynu, a jednocześnie powrót energii na rynku, to idealny moment. To tak, jakby kilka krzywych S innowacji działo się jednocześnie i perfekcyjnie się ze sobą zgrywało.
Teraz mam pewność, że jeśli dziś robisz prototyp, to w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy, kiedy wejdziesz z produktem do produkcji masowej, od strony łańcucha dostaw będziesz w dobrej pozycji, żeby odnieść sukces. Tego nie mogłem powiedzieć w czasie COVID. Nie mogłem tego powiedzieć nawet zaraz po COVID. Ale teraz, przez ostatnie, powiedzmy, 18 miesięcy, mogę z przekonaniem powiedzieć, że jeśli myślisz o zbudowaniu czegoś albo po prostu eksperymentujesz, to właśnie teraz jest moment, żeby się na to zdecydować.
James Sweetlove: Okej. No cóż, to brzmi ekscytująco. A skoro mówimy o trendach w obszarze prototypowania, chciałem cię zapytać: czy są jakieś nowe trendy, na które ludzie powinni zwracać uwagę w prototypowaniu i produkcji, a które osobiście zauważyłeś?
Amir Roy: Jeśli chodzi o trendy w prototypowaniu, to po prostu widzę wzrost szybkości. Szczerze mówiąc, nie widzę niczego szalonego. Nie ma teraz trendów, za którymi szczególnie warto gonić. W obszarze prototypowania powiedziałbym tylko, że z perspektywy produkcji PCB i montażu to właśnie usługi quick-turn przyciągają dziś uwagę.
Myślę też, że obecnie kluczowa jest zwinność, zwłaszcza ze względu na cła i wstrząsy w łańcuchu dostaw. Czyli współpraca z kimś, komu zapłacisz trochę więcej, ale dostaniesz lepszą jakość. Z perspektywy prototypowania — i to jest moja bardziej kontrowersyjna opinia, o której wspominałem wcześniej — widzę, że wiele firm produkcyjnych próbuje budować lokalne łańcuchy dostaw. Inwestują więc z powrotem w przenoszenie dużej części produkcji do kraju.
Moim zdaniem, w długim okresie, jeśli chcesz być rentownym producentem, musisz działać globalnie. Musisz mieć zrównoważony łańcuch dostaw, bo jeśli wszystko jest lokalne, jeśli wszystko produkujesz wyłącznie na miejscu, to ryzyko jest bardzo duże i nie będziesz konkurencyjny kosztowo. Ale jeśli wszystko jest całkowicie outsourcowane albo w całości realizowane za granicą, to tam ryzyko też jest bardzo wysokie.
Natomiast jeśli masz równowagę między jednym a drugim — albo na przykład produkcja PCB odbywa się za granicą, a montaż tutaj, albo odwrotnie, albo masz to równomiernie rozłożone geograficznie — to z perspektywy prototypowania jesteś naprawdę w bardzo mocnej pozycji. To główny trend, który widzę i który, moim zdaniem, wiele osób powinno dobrze zrozumieć.
To świetnie, że próbujemy przywrócić produkcję do USA, ale jeśli jesteś klientem współpracującym z producentem, upewnij się, że ma on zdywersyfikowany łańcuch dostaw, bo ostatnia rzecz, jakiej chcesz, to zostać kompletnie zaskoczonym przez jakieś wydarzenie polityczne albo inny rodzaj ryzyka.
Mamy wiele konsolidacji typu PE rollup, mamy dużo firm wspieranych przez VC. Czasem subsydiują koszty produkcji in-house albo produkcji w USA właśnie tym kapitałem VC. Kiedy ten kapitał VC się skończy, nie chcesz, żeby twój CM zbankrutował.
Dlatego uważam, że wiele CM-ów powinno dywersyfikować swoje łańcuchy dostaw, aby móc przetrwać długoterminowo i działać rentownie. W ten sposób rozwijasz się w tej branży. Tak właśnie my przetrwaliśmy tak długo, prawda? Najpierw stawialiśmy na rentowność, a dopiero kiedy ona się pojawiła, mówiliśmy: okej, teraz możemy podjąć większe ryzyko.
Myślę jednak, że wiele nowych CM-ów wchodzących do branży jeszcze tego nie rozumie. Mam nadzieję, że zrozumieją, iż zdywersyfikowany łańcuch dostaw dla prototypowania to coś, co pomaga przetrwać w długim okresie.
James Sweetlove: Tak. Myślę, że druga sprawa jest taka, że już zaakceptowaliśmy, iż ta branża jest nieprzewidywalna. To niekoniecznie wina samej branży, ale istnieje wiele czynników zewnętrznych, na które po prostu nie mamy żadnego wpływu. I one pojawiają się jeden po drugim już od lat. Czy to pandemia, kryzys regionalny, czy cła — ostatnio zawsze jest coś. To już nie wygląda tak jak kiedyś. Nie ma już tak spokojnej żeglugi jak dawniej.
W sensie, wiele osób znalazło sposób, jak sobie z tym radzić, tak jak powiedziałeś. Trzeba po prostu umieć to obchodzić. Ale myślę, że jeśli tego nie robisz i próbujesz działać po staremu, bez dostosowywania się do zmian, to po prostu zostaniesz w tyle.
Amir Roy: Tak. W dzisiejszych realiach trzeba być elastycznym i niestety nie można polegać na jednym źródle. To szalone. Jak powiedziałeś, wszystko dzieje się jedno po drugim. Kiedy przychodzi spokojniejszy okres i nie ma żadnych wiadomości, zaczynam się denerwować. Myślę sobie: coś nadchodzi.
James Sweetlove: Co będzie następne? Dokładnie.
Amir Roy: Tak. Dlatego dla producentów, a także OEM-ów czy po prostu osób chcących budować hardware, bardzo korzystne jest zrozumienie, że nigdy nie ma całkowicie spokojnej sytuacji. Ale jednocześnie, jeśli masz dobrego producenta i dobry komplet plików, to tak naprawdę możesz działać wszędzie i szybko zmieniać kierunek.
James Sweetlove: Dokładnie. Bardzo dziękuję za twój czas. To była świetna rozmowa. To, co robisz, jest bardzo potrzebne, ale też po prostu ekscytujące. Regularnie uczestniczysz w wielu ciekawych projektach i bardzo szybko się dostosowujesz. Dzięki za tę rozmowę. Ostatnie pytanie: jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o firmie albo się z wami skontaktować, jaka jest najlepsza droga?
Amir Roy: Tak, najlepszym sposobem, żeby skontaktować się z nami w Imagineering, jest wejście na naszą stronę internetową. To www.pcbnet.com. Można też napisać do nas na sales@pcbnet.com.
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, dajcie znać. Chętnie pomożemy, niezależnie od tego, na jakim etapie procesu NPI jesteście. Odezwijcie się do nas, nawet jeśli to wczesny etap i nie macie jeszcze gotowego kompletu plików. Pomożemy wam.
James Sweetlove: Świetnie. A jeśli ktoś chciałby skontaktować się bezpośrednio z tobą, to LinkedIn jest najlepszym miejscem, żeby cię znaleźć i się połączyć?
Amir Roy: Tak, znajdziecie mnie na LinkedIn. Amir Roy. Jeśli macie pytania, wyślijcie mi wiadomość prywatną. Chętnie pomogę. Możemy też umówić się na rozmowę i opowiem, co obserwujemy.
James Sweetlove: Super. I dodamy też linki do waszej strony internetowej, twojego osobistego LinkedIn oraz profilu firmy w opisie filmu. Jeśli więc ktoś będzie tego szukał, znajdzie to właśnie tam.
Amir Roy: Idealnie.
James Sweetlove: Dzięki, Amir. Świetnie było z tobą porozmawiać i naprawdę doceniam twój czas.
Amir Roy: Tak, dzięki za zaproszenie, James.
James Sweetlove: Zawsze. Wszystkim słuchającym bardzo dziękuję za uwagę. W przyszłym tygodniu będziemy mieć dla was kolejnego gościa.